(23 października 2009 18:58)
Tak sobie myślę, że może lepiej przyzwyczaić się do kilku/kilkunasty zbędnych kilogramów. Bo ciągle mam ten sam problem-słodycze. Udało mi się nawet przez całe dwa miesiace nie jeść, i już nawet myślałam, że wcale mi się nie chce ich jeść, do czasu dopóki znów nie zaczęłam...Czy słodycze mogą być nałogiem???? ech, może człowiek juz tak jest skonstruowany, że musi miec jakiś nałóg.
Narazie nic nie postanawiam. W długie jesienne smutne wieczory będę siedziała z kawą i ciastkami :-)...a co...coś trzeba od zycia mieć.